W ogóle cię nie widać, jak w tym siedzisz

Gówniane, biurowe, jeżdżące krzesła mają to do siebie, że nie dość, że są jeżdżące, to jeszcze gówniane. W skrócie oznacza to, że dość szybką niszczą się i zaczynają rozpadać. Dwa takie wynalazki odstraszają już szczury w Lochach na dole, ale postanowiłem, że kolejne siedzisko, które kupię musi być lepszego sortu. Od kiedy zacząłem kierować się zasadą „nie stać mnie na tanie rzeczy”, wyszło to mi tylko na zdrowie. Zaczynam wręcz myśleć, że biedni są nie tylko biedni dlatego, że są biedni, ale ponieważ są biedni kupują tanie rzeczy, które błyskawicznie się rozpierdalają i muszą kupić kolejne.

Po zasięgnięciu kilki opinii, zdecydowałem się wysłuchaj znajomego Macieja i nabyłem krzesło słusznych rozmiarów w słusznej cenie. Pokierowała mną nie tylko pozytywna opinia kolegi, ale również prosta droga skojarzeń, jaka zaświeciła w mojej głowie, gdy je ujrzałem…

Niestety, Natasha nie była częścią kompletu.

Tagi:

2 odpowiedzi do “W ogóle cię nie widać, jak w tym siedzisz”

  1. Marc pisze:

    „Ten wpis pojawił się w Poniedziałek, 22 luty, 2010 o 16:48″

    Przeczytałem go w Poniedziałek, 22 luty, 2010 o 16:21. Inna czasoprzestrzeń czy tylko różnica strefy czasowej w której znajduje się autor?

  2. kruck pisze:

    Cytując Lost: „Only fools are enslaved by time and space”.

Dodaj odpowiedź