Gdyby to była opowieść rodem z baśni, w dole płynęłaby rzeka, nad nią ciągnąłby się most, wkoło mnóstwo drzew sięgałoby nieba, ptaki ćwierkały beztrosko, a na skrzyżowaniu dróg wisiałaby drewniana tabliczka, wskazująca nazwę najbliższej miejscowości i ilość kroków, jaką trzeba pokonać, żeby tam dotrzeć. Ale życie to nie bajka; za dużo tych „by” by było, trzeba nam wrócić do rzeczywistości. (więcej…)
Archiwum kategorii ‘Krótkie formy z dupy’
Ścieżka dźwiękowa z życia
środa, 23 Czerwiec 2010Noszo Oszon („Nasze Auchan”)
środa, 5 Sierpień 2009…………………
No witam. Ogólnie hoduję świenie w chlewie, ale że dzisiaj piuntek, to się wybrałem do Oszon, co by kupić jakoś dobrą łiski za 30 zł. Generalnie mam kark zupełnie jak plecy jednej z moich loch, jest taki sztywny, napięty, trochę różowy i przypruszony szczecinką. Ubrałem się odświntnie, bo lubiem dobrze wyglądać wśród ludzi. Stara mówi, że dobrze wyglundam w tych spodniach, młodziej i chudziej, nie te, co to… Eee… No. Tak winc kupię ten flaszkę i odświntnie ją wypijemy, a jak jakaś locha zaryczy to jej łeb rozjibie, bo to piuntek dzisiaj. (więcej…)
Smentarz dla zwierzaków
wtorek, 17 Luty 2009
Wieczorem przeszedłem się na cmentarz. To był już wieczór, więc ludzi po drodze spotkałem mało, psy kładły się spać (niektóre jeszcze obszczekały moje przejście), a samochody wzdychały ciężko, zmęczone całodzienną pracą silników. (więcej…)
Lanca Cijazji
poniedziałek, 29 Grudzień 2008Słuchaj, nie wysłałem rzyczeń, bo przyszłem zbyt puźno. Wszystko było już pozamykane. Mam nadzieję, że nie zrobisz mi awantury. Chciałem je wysłać, ale nie mogłem znaleść nic otwartego. A ten czas minoł tak szybko, że zanim się obejrzałem, parę godzin już nie było. (więcej…)
Ze stodołą w tle
niedziela, 30 Listopad 2008Kolega podszedł do mnie i mówi: „Napisz coś”. Mówię: „Jesteś dobrym człowiekiem. Jesz tanie jedzenie, jeździsz starym samochodem, nie interesują cię rzeczy, które interesują mnie; napiszę”. (więcej…)

