Archiwum kategorii ‘Pozostałości’

Babie lato

niedziela, 6 Czerwiec 2010

Na południu ludzie z domów łódkami wypływają, a na północy Jamajka. Słońce skwierczy aż miło, a małe czarne dzieci sprzedają pomarańcze za pół darmo. OK, nie pomarańcze tylko nektarynki. I nie sprzedają, tylko kradną. I nie teraz, tylko za miesiąc zaczną. Tak czy owak, niech babie lato nadejdzie, bo po tych wszystkich miesiącach jeżdżenia z łopatą w bagażniku, żeby w ogóle móc się gdziekolwiek dowlec, ma już człowiek dość. Ptak też.

Bamboo roof and bamboo walls, they’ve even got a bamboo floor!

poniedziałek, 24 Maj 2010

Dla porządku światowej gospodarki nadmieńmy: u nich to trawa. Sprzedają trawę.

Pieniążki rządzą światkiem

poniedziałek, 12 Kwiecień 2010

Jest wiele powodów, dla których można nienawidzić młodych mam. Dwoma głównymi są fakty, iż statystyczna młoda mama jest tępa, toteż i jej pociecha, która staje się oczkiem w głowie (o, przepraszam, główce), nie będzie orłem intelektu. Będzie przynajmniej równie głupia, jak jej matka, a i pewnie dołoży do puli genów coś od siebie. (więcej…)

Cytat V

wtorek, 6 Kwiecień 2010

Teraz będzie cytat z literatury. Nie wysokich lotów co prawda, ale komu tam dzisiaj przeszkadzają niskie loty. Ważniejsze są wysokie noty w „Tańcu z gwiazdorami”. Przepraszam, nie powinienem. (więcej…)

W ogóle cię nie widać, jak w tym siedzisz

poniedziałek, 22 Luty 2010

Gówniane, biurowe, jeżdżące krzesła mają to do siebie, że nie dość, że są jeżdżące, to jeszcze gówniane. W skrócie oznacza to, że dość szybką niszczą się i zaczynają rozpadać. Dwa takie wynalazki odstraszają już szczury w Lochach na dole, ale postanowiłem, że kolejne siedzisko, które kupię musi być lepszego sortu. Od kiedy zacząłem kierować się zasadą „nie stać mnie na tanie rzeczy”, wyszło to mi tylko na zdrowie. Zaczynam wręcz myśleć, że biedni są nie tylko biedni dlatego, że są biedni, ale ponieważ są biedni kupują tanie rzeczy, które błyskawicznie się rozpierdalają i muszą kupić kolejne. (więcej…)

Jedzie pani Zima

sobota, 30 Styczeń 2010

Jedzie pani Zima
na koniku białym,
spotkały ją dzieci,
pięknie powitały.

Droga pani Zimo,
sypnij dużo śniegu,
żeby nam saneczki
nie stanęły w biegu. (więcej…)